Należy zadać sobie dzisiaj pytanie czym jest Zarząd Regionalny PiS w Lubuskim i w jakim celu istnieje. Statut PiS stanowi, że kadencja władz regionalnych zgodnie z art. 20 statutu PiS trwa 2 lata. Oczywiście „demokratyczny” statut w tym samym artykule zastrzega prezesowi prawo do przedłużania tej kadencji w nieskończoność bez powodu wedle widzimisię prezesa Kaczyńskiego. Z taką absurdalną sytuacją mamy do czynienia obecnie. Trzeba sobie zadać pytanie czy w PiS ktokolwiek sobie jeszcze zawraca głowę statutem. Chyba już nie. Ciekawym przypadkiem jest Komisja Rewizyjna, której Ast nie informuje nawet o posiedzeniach Zarządu i nie wiadomo kto i czy w ogóle jest jej przewodniczącym. Ciekawym przypadkiem jest też działalność zarządów powiatowych PiS, które w zasadzie w ogóle nie działają. Dobrym przykładem jest tutaj zarząd powiatu sulęcińskiego pod przywództwem osławionego komunistycznego trepa Bogdana Trzpisa, który nie zebrał się nigdy od czasu swojego wyboru. Trzpis złamał wielokrotnie artykuł 35 punkt 7 statutu PiS nie przedstawiając Zarządowi Okręgowemu sprawozdań bo w zasadzie nie ma o czym pisać bo zarząd nie działa, a liczba członków od czasu ostatnich wyborów spadła z ponad 60 na kilkanaście oczywiście dlatego, że nikt normalny z taką kanalią o Sbeckim profilu i metodach nikt normalny nie chce mieć nic wspólnego. Z trzech pełnych komitetów terenowych został jeden składający się z rodziny Trzpisowej i grupy ich wazeliniarzy, którzy dzięki nim mają pracę.
Ale wracamy do meritum sprawy. Patrząc na działalność i skład Zarządu Regionalnego można stwierdzić, że jest on tylko po to by robić klakę prezesowi Astowi i jednogłośnie zatwierdzać jego często chore decyzje. Nie może być inaczej jeśli prawie wszyscy członkowie są zależni od Asta przez to, że dostali od niego stołki. Więc sprawa jest prosta – robisz co ci każę lub idź ustawiać kartoniki do Biedronki. Czyli będziesz wyzbytą własnej godności wazeliną i poprzesz najbardziej kretyńskie pomysły szefa struktur nawet prowadzące do ich niszczenia albo wylatujesz, nawet z partii, a to znaczy i ze stołka, który z łaski pana i władcy otrzymałeś. Ponieważ nie mam zamiaru mówić tutaj o konkretnych personaliach bo przyjdzie jeszcze na to czas w innych artykułach podam tylko bezosobowo dwa przykłady typowych zachowań służalczości. Byłem świadkiem rozmowy, w której uczestniczył jeden z członków Zarządu stwierdzając, że będzie w jednej sprawie głosował tak jak życzy sobie tego jaśnie pan prezes, ale jakby kiedyś się potknął to sam chętnie wbije mu nóż w plecy. Świadczy to jednoznacznie o tym, że Ast trzyma ludzi tylko strachem a poważania u nich nie ma żadnego. Wazelina na pokaz. Inny członek Zarządu w trakcie kampanii wyborczej do Sejmu umieszczał na Facebooku zdjęcia, na których pokazywał jak ciężko pracuje na zwycięstwo. Oczywiście były to prawie wyłącznie plakaty i banery prezesa Asta, chociaż prawie wszyscy kojarzą go jako związanego z innym posłem naszego regionu. Wazelina do potęgi, wszystko aby wejść w d… prezesowi. Prezes widzi to i doceni. Pokazuje to jednoznacznie, że dla pseudo działaczy w regionie liczy się tylko i wyłącznie interes własny nawet ze szkodą dla partii czy kraju. Kolesiostwo i nepotyzm dominuje. Wazeliniarstwo w stosunku do prezesa-degenerata jest priorytetem i dotyczy wszystkich prawie bez wyjątku. Zapomina się kolegów, przyjaciół a jak trzeba i rodzinę, bo znam taki przypadek. Marek Ast pan mój i władca. W trakcie ostatnich wyborów Ast polecił wydrukować karteczkę z informacją na kogo głosować, a jego wazeliniarze chodzili po sali i patrzyli jak kto głosuje. Poniżej załączamy słynną ściągę z ostatnich wyborów. Niektóre te nazwiska oprócz najsłynniejszego z nich Bogdana Trzpisa będącego symbolem największej kanalii, która sprzeda dla kariery każdego, będą jeszcze niebawem bohaterami naszych artykułów. Niektórzy spoza tej listy jak wszechwładny w Rzepinie Sławomir Dudzis także.