Komentarz do powołania Rady Politycznej przy premierze

Jednym z pierwszych ruchów PiS w 2021 roku było powołanie Rady Politycznej przy premierze. Przede wszystkim należy się zastanowić czy premier dokonał sam tego wyboru czy też otrzymał tzw. gotowca od prezesa Kaczyńskiego. Patrząc na nazwiska i znając chociaż trochę premiera należy uznać za prawdę to drugie. Niestety coraz gorsze decyzje prezesa Kaczyńskiego są firmowane przez premiera Morawieckiego, który w tej sposób się kompromituje i potwierdza całkowitą służalczość w stosunku do nadpremiera Kaczyńskiego. Trzeba jednoznacznie stwierdzić, że są to zasadniczo starzy partyjni wyjadacze dobrzy w gierkach partyjnych i podkopach pod innymi, także pod premierem, no i oczywiście mogą go pilnować by się zbytnio nie usamodzielniał i nie budował sobie pozycji w PiS. Premier ma grzecznie wykonywać polecenia nadpremiera Kaczyńskiego. Jedną z głównych wad Jarosława Kaczyńskiego jest przywiązanie do ludzi z tzw. zakonu PC, którzy w większości już dawno udowodnili, że pilnują tylko i wyłącznie własnych interesów, a interes Polski mają w głębokim poważaniu jak Ast. Na 21 członków Rady 11 to byli członkowie Porozumienia Centrum od początku z Jarosławem. Nie zamierzam omawiać tutaj wszystkich postaci , ale skupię się na trzech poza szefem tej Rady najgorszych Asta, Czarneckiego i Hoffmana.

Oczywiście najgorszy jest Ast, który jest cyniczną kanalią mającą na uwadze tylko interes własny i nie liczący się z nikim i niczym w regionie, ale chodzący po kolanach u prezesa Kaczyńskiego. Przy okazji można sprawdzić na stronie sejmowej jakim to jest „wspaniałym” i „aktywnym” posłem. Rubryka – Interpelacje, pytania w sprawach bieżących, oświadczenia – brak aktywności. Czyli Ast jedzie do Sejmu by odczytać z kartki co mu przygotują i obalić parę butelek niekoniecznie wody mineralnej. Jak tylko bierze się za wypowiedź bez kartki zaczyna się tragedia, jąkanie, stękanie i często bredzenie od rzeczy. Razem z Witoldem Czarneckim mogą niewątpliwie służyć premierowi obfitą wiedzą tylko w jednej materii, w której są ekspertami czyli przy zakupach w sklepie monopolowym, bo w tym rzeczywiście są ekspertami. Jako profesjonaliści mają niebywałą wiedzę na ten temat. Ast beznadziejny prawnik, który nie potrafi dobrze się wysłowić chyba, że strzeli sobie na odwagę parę kieliszków. Filmy zamieszczone na naszej stronie pokazują to dobitnie. Jego wiedzę prawną podsumowuje słynne wystąpienie w Trybunale Konstytucyjnym, gdzie zrobił z siebie idiotę. Ponieważ o Aście było i będzie jeszcze wiele w innych artykułach przejdę do pozostałych, o których wspomniałem.

Czarnecki z Hoffmanem obecnie rywalizują o przywództwo w tym samym okręgu w Koninie. Z racji wieku wiadomo, że prędzej czy później wygra młodszy Hoffman, a Czarnecki pewno zapije się na śmierć. Według opowiadań kolegi z konińskiego PiS nie jest czymś nadzwyczajnym, że Czarnecki jest wynoszony do samochodu po świętowaniu np. spotkania opłatkowego w PiS.

Hoffman będąc wojewodą wielkopolskim miał marzenie zostać posłem i całe urzędowanie temu poświęcił robiąc sobie pijar. Po pośle Tadeuszu Dziubie został szefem struktur PiS w Poznaniu i wsławił się tym, że zrobił na początku własne spotkanie pijarowe, a potem miał ludzi tam gdzie słońce nie dochodzi. Zajął się tylko sobą. Dość powiedzieć, że słynny tęczowy Jacek – prezydent Poznania nazwał go dobrym kolegą, a potwierdza to fakt, że jako wojewoda krył przekręty Jaśkowiaka.

Podsumowując można stwierdzić, że Rada może być tylko kagańcem na premiera, a tacy starzy partyjni gracze jak wymienieni oraz Tchórzewski, Kuchciński i paru innych mogą realizować tylko własne interesy, a Rada ma ich jeszcze dodatkowo dowartościować. W opublikowanym na portalu niezalezna.pl artykule Ast twierdzi, że Rada ma pomóc wygrac wybory w 2023 roku. Ast może co najwyżej doradzać jak przegrać wybory i jak rozwalić struktury terenowe bo wtym jest mistrzem. Pod jego kierownictwem lubuski PiS jest jednym z najsłabszych ( a teraz może i najsłabszy) w kraju. Osiąga jedne z najsłabszych wyników wyborczych tracąc w ostatnich wyborach jednego posła, a SLD jest dzięki głównie Astowi najsilniejsze w kraju. No ale co tam „trzeba się napić jak lubi Marek Ast”. I tym optymistycznym akcentem zakończymy nasze rozważania.