Czy rzeczywiście szefem PiS w Słubicach jest Sławomir Dudzis czy tez raczej Marcin Jabłoński? Sądząc po tym jak wygląda działalność struktur PiS, a raczej jej brak w powiecie Słubickim należy założyć, że ta druga opcja jest prawdziwa. Dudzis jedyne co chce to wykroić kawałek tortu dla siebie dopóki jest burmistrzem Rzepina i coś znaczy w powiecie. PiS w powiecie słubickim ponosi klęskę za klęską w każdych kolejnych wyborach, a nawet jak jest możliwość ugrania czegoś więcej jak po ostatnich wyborach samorządowych i próbuje w tym nawet pomóc minister Rafalska to Dudzis to wszystko torpeduje ba tak się wcześniej umówił z Jabłońskim. Starał się wyrolować minister, a jej porażka była jak najbardziej na rękę Astowi, który od zawsze stara się zwalczać wszystkich posłów w regionie z ramienia PiS i pokazywać kto tu rządzi. Robi to zarówno otwarcie jak i po cichu stosując zasadę „dziel i rządź”, czyli skłócaj maksymalnie własne środowisko, aby walcząc między sobą nie myśleli o tym, że mają prezesa, który jest V kolumną w PiS i cynikiem reprezentującym do tego żenujący poziom intelektualny. Jak już wspomnieliśmy w innym artykule Dudzis doprowadził do tego, że PiS nie wystawił kandydata na burmistrza Cybinki w powiecie słubickim. Co ciekawe kandydatem tym miał być wstępnie niedawny działacz PO Andrzej Bycka były starosta z ramienia tejże partii(w załączeniu zdjęcia z wizyty Bronisława Komorowskiego z udziałem Bycki). Dudzis za błogosławieństwem Asta doprowadził do zniszczenia PiS w gminie Cybinka(ludzie odeszli, a kandydaci zażądali zwrotu ankiet członkowskich, o czym wspomniano w innym artykule). Wszystko wskazuje na to, że słubicki PiS jest tylko przybudówką tamtejszej PO i w swojej większości bezkrytycznie popiera destrukcyjną linię Dudzisa. No ale jeśli wiążemy się z byłymi ludźmi PO czy SLD to czego się spodziewać. Marcin Jabłoński pomimo tego, że nie jest już starostą słubickim to stara się w dalszym ciągu trzymać rękę na pulsie i pilnować spraw w Słubicach z sejmiku, Dudzis może mu być pomocny nie sprawiając kłopotów bo dzisiaj jest w PiS, ale jutro jakby była z tego korzyść osobista dla niego może być w PO czy też w SLD. Burmistrz Rzepina nie widzi nawet nic zdrożnego w organizacji rocznic „wyzwolenia” miasta przez „bohaterską” Armię Radziecka i zaszczepiania tych idei wśród najmłodszych obywateli co prezentuje załączony wycinek prasowy. Od dawna powiat słubicki jest najsłabszym ogniwem PiS w województwie lubuskim i centrum PO-SLDowskim i nikt z tym nic nie chce zrobić bo taki jest tamtejszy układ.